Ile odkładać z wypłaty? 5%, 10% czy 20%?
W internecie łatwo znaleźć prostą radę:
„Odkładaj 10% wypłaty.”
Albo:
„Co najmniej 20% dochodu powinno trafiać na oszczędności.”
Brzmi konkretnie.
Problem w tym, że życie rzadko mieści się w jednej uniwersalnej regule.
Dla jednej osoby 20% wypłaty będzie łatwe do osiągnięcia.
Dla innej odłożenie 5% może być dużym sukcesem.
Dlatego ważniejsze od znalezienia idealnego procentu jest znalezienie kwoty, którą jesteś w stanie odkładać regularnie.
5% też ma znaczenie
Załóżmy, że otrzymujesz 6 000 zł miesięcznie.
5% to:
300 zł.
Przez rok, pomijając ewentualne odsetki, daje to:
3 600 zł.
To już może być: • początek poduszki finansowej, • część kosztów wakacji, • zabezpieczenie na naprawę samochodu, • pieniądze na większy zakup.
Nie trzeba zaczynać od ogromnych kwot, żeby budować oszczędności.
10% jako prosty punkt odniesienia
Przy tej samej wypłacie 6 000 zł:
10% = 600 zł miesięcznie.
W ciągu roku:
7 200 zł.
Dla wielu osób może to być rozsądny cel, ale tylko wtedy, gdy po odłożeniu tej kwoty nadal wystarcza na normalne życie i zobowiązania.
Jeżeli odkładanie 600 zł powoduje, że pod koniec każdego miesiąca musisz sięgać po kartę kredytową albo oszczędności, plan nie działa.
20% nie jest obowiązkową normą
20% z 6 000 zł to:
1 200 zł miesięcznie.
W ciągu roku:
14 400 zł.
To bardzo dobry wynik.
Ale nie oznacza, że osoba odkładająca mniej robi coś źle.
Każdy budżet wygląda inaczej.
Znaczenie mają między innymi: • wysokość mieszkania lub kredytu, • liczba osób w gospodarstwie domowym, • dzieci, • transport, • miejsce zamieszkania, • wysokość dochodów, • istniejące zobowiązania.
Dlatego procent powinien być dopasowany do sytuacji, a nie odwrotnie.
Najpierw zobacz, ile naprawdę możesz odłożyć
Zanim ustalisz procent oszczędności, sprawdź:
1. ile pieniędzy rzeczywiście wpływa, 2. ile kosztują obowiązkowe zobowiązania, 3. ile potrzebujesz na podstawowe życie, 4. ile wydajesz przeciętnie na pozostałe potrzeby.
Dopiero wtedy wiesz, jaki poziom oszczędności jest realny.
Lepiej odkładać 300 zł regularnie niż 1 000 zł przez dwa miesiące
Ambitne cele wyglądają dobrze na papierze.
Ale oszczędzanie jest procesem długoterminowym.
Jeżeli zaplanujesz 1 000 zł miesięcznie, ale po dwóch miesiącach całkowicie zrezygnujesz, system nie spełnia swojej roli.
Często lepiej zacząć niżej.
Na przykład:
300 zł miesięcznie.
Po kilku miesiącach widzisz, że budżet spokojnie to wytrzymuje.
Zwiększasz do 400 zł.
Później do 500 zł.
W ten sposób budujesz trwały nawyk. O tym, dlaczego system działa lepiej niż silna wola, piszemy w artykule Nie potrzebujesz silnej woli, żeby oszczędzać.
Traktuj oszczędności jak element planu
Popularne podejście:
„Odłożę to, co zostanie.”
ma jedną dużą wadę.
Pieniądze bez przypisanego celu bardzo łatwo wydać.
Dlatego już na początku okresu warto zdecydować:
„W tym miesiącu chcę odłożyć 400 zł.”
Nie oznacza to, że musisz natychmiast przelać tę kwotę.
Ale w planie przestaje być ona traktowana jako pieniądze dostępne do swobodnego wydawania.
Nadaj oszczędnościom cel
Znacznie łatwiej odkładać pieniądze, jeśli wiesz, po co to robisz.
Zamiast jednej puli „oszczędności” możesz mieć kilka celów:
• poduszka finansowa, • wakacje, • nowe auto, • remont, • edukacja, • większy zakup.
Cel daje oszczędzaniu konkretny sens.
Łatwiej wtedy powiedzieć:
„Odkładam 300 zł na poduszkę finansową”
niż:
„Muszę po prostu mniej wydawać.”
Co zrobić z dodatkowym dochodem?
Premia.
Zwrot podatku.
Dodatkowe zlecenie.
Nagroda.
Takie pieniądze są dobrym momentem do przyspieszenia oszczędzania.
Nie musisz odkładać całej dodatkowej kwoty.
Możesz ustalić własną zasadę.
Na przykład:
50% odkładam, 50% wykorzystuję na inne potrzeby.
Dzięki temu część dodatkowego dochodu poprawia Twoją sytuację finansową, ale nadal możesz z niego skorzystać.
Kiedy zwiększyć procent oszczędności?
Dobrym momentem może być: • podwyżka, • spłata raty, • zakończenie innego dużego zobowiązania, • zmniejszenie kosztów, • wzrost dochodu.
Jeżeli przez kilka miesięcy odkładasz 5% bez problemu, spróbuj 7%.
Później 10%.
Nie musisz przeskakiwać od razu z zera do 20%. Więcej pomysłów znajdziesz w tekście jak oszczędzać pieniądze.
A jeśli obecnie nie możesz odkładać?
To też jest informacja.
Jeżeli wszystkie dochody pochłaniają podstawowe koszty życia, problemem nie jest brak odpowiedniego procentu.
W pierwszej kolejności warto: • poznać rzeczywistą strukturę wydatków, • sprawdzić możliwości ograniczenia kosztów, • poszukać miejsca na choć niewielką nadwyżkę.
Pierwszym celem może być nawet 50 albo 100 zł miesięcznie.
Najważniejsze jest rozpoczęcie procesu.
Podsumowanie
Nie istnieje jedna właściwa odpowiedź na pytanie:
„Ile procent wypłaty powinienem odkładać?”
5% może być dobrym początkiem.
10% może być wygodnym celem.
20% może być świetnym wynikiem.
Najważniejsze, żeby kwota:
• była realna, • nie powodowała zadłużania się, • była regularna, • pasowała do Twojego życia.
Oszczędzanie powinno być częścią planu, a nie kolejnym źródłem presji.
Zacznij od kwoty, którą naprawdę możesz odkładać
Saveli pomaga zaplanować wydatki i oszczędności oraz sprawdzić, ile pieniędzy pozostaje do codziennego wykorzystania.
Zamiast zgadywać, możesz zobaczyć swój budżet jako całość w planerze budżetowym Saveli.
Chcesz wiedzieć, ile możesz dziś spokojnie wydać?
Wypróbuj Saveli i zobacz swój dzienny limit bez Excela, chaosu i wyrzutów sumienia.
Wypróbuj Saveli